„Młodzieniec” z mokrą głową

To będzie prawdziwa perełka w kolekcji Fundacji Dziedzictwa Kultury Polskiej. Tomasz Jaxa Kwiatkowski kończy odtwarzanie obrazu „Portret młodzieńca” wg Rafaela. Praca wymaga jeszcze kosmetycznych poprawek, a później musi tradycyjnie wyschnąć.

Jak zrodził się pomysł odtworzenia „Portretu młodzieńca” wg Rafaela?
To najbardziej poszukiwany obraz z polskich zbiorów przez historyków, znawców sztuki i osoby, które interesują się tą tematyką. Wiadomo jak temat jest ciekawy to zwraca uwagę także artystów, zwłaszcza tych chcących wykonać podobne dzieło. Jestem emocjonalnie związany z tą pracą. Jeśli starannie wykona się taką rekonstrukcję to będzie można później pokazywać obraz na wystawach. Wówczas zbliżymy się do świata sztuki, który zaginął. Dzięki temu łatwiej nam będzie zrozumieć co jako kraj straciliśmy. Zrozumieć piękno, estetykę wykonania, warsztat danego artysty. Rozmawiamy o Rafaelu Santi. Jego warsztat malarski jest bardzo dokładny np. wykonanie detali, ubioru, nakreślenie samej postaci, w tym twarzy i oczu. Wszystko u niego jest szalenie dopracowane.

Zastanawiałeś się dlaczego właśnie ten, jeśli chodzi o nasze zbiory, obraz jest najbardziej poszukiwany?
Często mówi się o słynnej trójcy, czyli również o „Damie z łasiczką” Leonardo da Vinci i „Krajobrazie z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta. Nazwałem to trójkątem sztuki. To napędza temat. Znawcy twierdzą, że dzieło Rafaela z tego zbioru było najbardziej cenne.

Jak przygotowałeś się do odtworzenia tego wspaniałego obrazu?
To jest bardzo pracochłonna praca. Trzeba przygotować się psychicznie, żeby mieć cierpliwość i siły. Trochę to przypomina przygotowania aktora do odegrania roli. On oprócz tego, że uczy się tekstu musi się wcielić w postać, aby być wiarygodnym. Dodatkowo psychika i odporność na zmęczenie będę odgrywały znaczenie na jakości jego pracy. Musi być do tego dobrze przygotowany. Mnie nie mogą boleć kolana ani kręgosłup. Ileż razy przecież malarz przed obrazem musi klęczeć.

Powiedz coś o opisach historyków sztuki dotyczących „Portretu młodzieńca”, które dokładnie przedstawiają tekstowo obraz i nakierowują jak go najdokładniej zrekonstruować.
Natrafiłem na opis, w którym zdanie po zdaniu szczegółowo przedstawione jest to dzieło. Można porównać to do jakiejś sceny w literaturze, gdzie wszystko dokładnie jest opisane. Wszystko ma swoje miejsce. Na tej podstawie reżyser może zrobić film. Dzięki takim opisom malarz może odtworzyć barwy, jakie to było zjawiskowe, nad czym się skupiał autor.

Nie wszyscy wiedzą, że włoscy malarze z tego okresu tworzyli na desce a nie na płótnie. Jaka jest podstawowa różnica w malowaniu na takim podłożu?
Malować na desce jest o wiele trudniej. Można to porównać do tynku. On jest sztywny i szybko pochłania farby. To takie malowanie na mokro. Gdy farba jeszcze nie wyschnie to już nakładamy jej kolejną warstwę. Musimy zapanować nad farbą. Dlatego tak ważne jest przygotowanie deski.

A co odtwarzając ten obraz, już od samej strony artystycznej, przysporzyło Ci najwięcej problemów? Np. jak starałeś się uchwycić samą postać?
Jeżeli chcemy, aby kopia była idealna względem oryginału to szkic nie może mieć błędów. W fazie finalnej to będzie bardzo widoczne. Jeżeli unikniemy błędów na każdym etapie rekonstrukcji to efekt może być bardzo zadawalający.

A co byś doradził artystom, którzy by mieli pomysł, odwagę i chęci na odtworzenie podobnego dzieła?
Każdy ma swój styl, coś co lubi. Powinien się na tym skupić i wykonać prace zbliżone do jego twórczości. Jeżeli ktoś doskonale wykonuje rysunki, szkice czy grafiki to doskonale się do tego nadaje. Olejne malarstwo charakteryzuje się sporym stopniem trudności. Jeżeli jednak ktoś posługuje się tą techniką od dłuższego czasu to powinien sobie z tym poradzić.
Marek Skorupski