Tanzanit, Anna Wazówna, czyli Dzień Szwedzki na Zamku Golubskim

Każde wydarzenie na Zamku Golubskim to zazwyczaj niezapomniana lekcja historii, kontakt z kulturą i sztuką czy też możliwość poznania ciekawych ludzi.
Podobnie było 9 czerwca.

W trakcie uroczystości Tomasz Jaxa Kwiatkowski ofiarował na ręce prezesa Stefana Borkowicza obraz. „Tanzanit” to taki mały klejnot, który z pewnością wzbogaci zbiory placówki.  Trzeci sezon w kaplicy zamkowej można podziwiać pracę artysty – „Małą bitwę pod Grunwaldem”. Od kilku miesięcy trwa specjalna zbiórka, aby obraz na zawsze pozostał w zbiorach Zamku.

Spotkanie opatrzone tytułem „450-lecie urodzin Anny Wazówny…” było przyczynkiem do zapoznania się z frapującą biografią królewny polskiej i szwedzkiej. siostry króla Zygmunta III Wazy. Nasz władca bardzo się liczył z jej zdaniem co nie każdemu na królewskim dworze się podobało. Anna znała pięć języków obcych. Interesowała się botaniką i medycyną. Sfinansowała wydanie polskiego zielnika napisanego przez Syreniusza. O tym wszystkim można było dowiedzieć się podczas wykładu prof. Anny Saar-Kozłowskiej.

Jednym z punktów Dnia Szwedzkiego było spotkanie autorskie z dziennikarzem i historykiem Hermanem Lindqvistem, który promował książkę „Wazowie Historia burzliwa i brutalna”.  Pisarz mieszkał w 11 krajach, a przed przeprowadzką do Polski zapytał żony (Polki) „czy można tu mieszkać?”.

Uczestnicy spotkania mogli jeszcze poznać Genealogię Rodów Królewskich opracowaną na tablicach chronologicznych przez Tomasz Kwiecińskiego i można było bawić się do białego rana albo i dłużej.